Niefortunny uczestnik niebezpiecznego wypadku szybko wraca do zdrowia. Wspierają go w tym wszyscy przyjaciele. Znany szerokiej publiczności członek profesjonalnej ekipy "Sąsiedzi" - Jureczek vel Juruś dochodzi szybko do sebie po tragicznym (choc na szczęście nie za bardzo) wypadku, w którym uczestniczył był niedawno w czasie przemierzania trasy Kazimerz - dom.
Szczegóły kolizji, w której pewne jest tylko, że uczestniczyły z pewnością 2 obiekty (Jureczek oraz rower marki "Żółty szerszeń") owiane są mgiełką tajemnicy...
Pewne jest jedynie, że stan Jerzego przed opuszczeniem pamiętnej nocy Kazimierza i stan jego po powrocie na Kazimierz dnia następnego bardzo się od siebie różniły.
Ubocznym skutkiem wypadku stał się m.in. kategoryczny zakaz dosiadania "szerszenia" w konkretnych, określonych sytuacjach. Strzegą tego konsekwentnie wszyscy znający Jurka a w szczególności Marek i Łukasz - ochroniarze Alchemii...
Jak widać na fotografiach - Jerzyk wraca do stanu pierwotnego w szybkim tempie - co samo w sobie cieszy - lecz każe żywić obawę co do edukacyjnej roli nieszczęśliwego wypadku... Miejmy jednakowoż nadzieję, iż zdrowy rozsądek, wrodzony umiar, odpowiedzialność i Monika (partnerka życiowa George'a) nie dopuszczą w przyszłości do podobnego zdarzenia.
inf. własna
Patronat medialny
Stała współpraca
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c. Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione.